7 błędów, przez które firmy marnują potencjał ChatGPT w marketingu

Dane i analizy publikowane przez McKinsey pokazują jedną rzecz: większość przedsiębiorstw deklaruje korzystanie z narzędzi opartych na generatywnej sztucznej inteligencji. Problem w tym, że tylko ułamek z nich potrafi wskazać konkretne efekty lub udowodnić trwałą optymalizację kosztów marketingu.

Najczęściej wygląda to tak. Firma wykupuje dostęp do wyższych planów ChatGPT, Claude czy Gemini. Zespół generuje kilkanaście postów do mediów społecznościowych, po czym stwierdza, że teksty są wtórne, pozbawione charakteru i nie angażują odbiorców. Przez dwa tygodnie wszyscy są zachwyceni, a miesiąc później narzędzie praktycznie przestaje być używane.

Problem leży gdzie indziej. Technologia działa poprawnie, najczęściej zawodzi sposób pracy z narzędziem i brak zrozumienia, jak narzędzia AI przetwarzają informacje. ChatGPT to nie gotowy pracownik, którego wystarczy posadzić przy biurku. To narzędzie, które działa na podstawie przekazanego kontekstu. Zobaczmy, gdzie najczęściej pojawiają się błędy i jak skutecznie wdrożyć AI w dziale B2B i B2C.

Błąd 1 - Traktowanie ChatGPT jak wyszukiwarki internetowej

Nawyk wpisywania haseł w Google jest tak silny, że przenosimy go na pracę z modelami AI. W wyszukiwarce wpisujemy krótkie frazy kluczowe, oczekując listy wyników, z których sami wybierzemy najlepszy. Sztuczna inteligencja działa inaczej - generuje odpowiedź na podstawie dostarczonego kontekstu. Im węższy kontekst, tym bardziej ogólnikowy i przewidywalny wynik.

Aby uzyskać dobre odpowiedzi, trzeba zmienić sposób zadawania pytań: od krótkiego pytania do dokładnego opisu zadania.

Przed i po: Jak pisać prompty do ChatGPT

Błędne zapytanie (styl wyszukiwarki): Napisz post na Facebooka o pompach ciepła.

ChatGPT - błędne zapytanie

Poprawne zapytanie (pełen kontekst): Jesteś ekspertem ds. OZE i doświadczonym copywriterem. Twoim zadaniem jest napisanie posta na Facebooka dla firmy instalatorskiej X. Grupa docelowa: Właściciele domów z lat 90., którzy planują modernizację ogrzewania, ale obawiają się wysokich rachunków za prąd. Cel posta: Przekonanie, że pompa ciepła w starym domu ma sens, jeśli połączy się ją z termomodernizacją. Ton komunikacji: Rzeczowy, oparty na liczbach, budujący zaufanie. Brak branżowego żargonu. Format: Maksymalnie 4 krótkie akapity, wypunktowanie kluczowych korzyści, na końcu wyraźne wezwanie do działania (CTA) zachęcające do darmowego audytu.

ChatGPT - prawidłowe zapytanie

Efekt widać od razu. W drugim przypadku ChatGPT wie, w jakiej roli występuje, do kogo mówi i jaki problem ma rozwiązać.

Błąd 2 - Wiara w idealny wynik po jednym poleceniu

W praktyce wygląda to dużo mniej spektakularnie. Pierwszy wynik z ChatGPT bardzo rzadko nadaje się do publikacji. U nas zdarza się, że ten sam tekst poprawiamy jeszcze trzy lub cztery razy. Dopiero wtedy zaczyna przypominać coś, co rzeczywiście można pokazać klientowi.

Zamiast zaczynać nową konwersację, należy pracować na wygenerowanym tekście, mówiąc, co ma poprawić:

  • "Zmień ton na bardziej formalny. Usuń przymiotniki wartościujące."
  • "Akapit drugi jest zbyt długi. Skróć go i zamień w wypunktowanie."
  • "Brakuje mi argumentu finansowego. Dopisz sekcję o zwrocie z inwestycji po 5 latach."
ChatGPT - poprawianie i redagowanie odpowiedzi

Takie poprawianie tekstu zajmuje dodatkowe minuty, ale pozwala przygotować tekst, który faktycznie nadaje się do użycia w kampanii.

Błąd 3 - Publikowanie surowych wygenerowanych tekstów, czyli copy-paste bez redakcji

Kopiowanie treści z okna czatu bezpośrednio do systemu CMS lub mediów społecznościowych to najszybsza droga do utraty wiarygodności marki. Teksty pisane przez AI bez ingerencji człowieka brzmią bardzo podobnie do siebie. Są poprawne gramatycznie, ale płaskie. Nadmiernie używają słów takich jak "kompleksowy", "innowacyjny", "kluczowy" czy "dynamiczny".

Sprawdź wykrycie AI w Twoim tekście w tym darmowym narzędziu.

Z perspektywy pozycjonowania SEO publikacja surowych materiałów może zaszkodzić. Użytkownicy często pytają, czy Google karze za teksty z AI. Algorytmy wyszukiwarki nie karają samego faktu użycia sztucznej inteligencji, ale oceniają materiał zgodnie z wytycznymi E-E-A-T (Doświadczenie, Ekspertyza, Autorytet, Wiarygodność).

AI nie ma własnych doświadczeń. Nigdy nie rozmawiało z klientem ani nie wdrożyło produktu. Dlatego bez udziału człowieka trudno stworzyć tekst, który brzmi wiarygodnie.

Dziś copywriter bardziej redaguje niż pisze od zera. Narzędzia AI przygotowują strukturę, zbierają dane i piszą pierwszą wersję roboczą. Człowiek musi nasycić ten tekst własnym doświadczeniem, wstawić realne przykłady z życia firmy (case studies), opinie klientów i branżowy slang, którego brakuje w bezosobowej bazie danych modelu.

Błąd 4 - Redukowanie AI wyłącznie do generatora postów

Wielu osobom wydaje się, że AI służy głównie do pisania postów. A to dopiero niewielka część jego możliwości. ChatGPT potrafi znacznie więcej niż pisać teksty. Dobrze radzi sobie również z analizą danych, porównywaniem informacji czy przygotowywaniem wniosków.

Przykłady zastosowań AI, które wykraczają poza tradycyjny copywriting:

  • Analiza konkurencji - wgranie transkrypcji z webinarów konkurencji lub ich raportów rocznych z poleceniem wyciągnięcia słabych punktów w ich ofercie.
  • Tworzenie struktury artykułu - przygotowanie planu artykułu (nagłówki H2, H3) na podstawie analizy intencji wyszukiwania (search intent) dla konkretnych fraz.
  • Profilowanie person - tworzenie szczegółowych profili psychologicznych i demograficznych klientów docelowych na podstawie dostarczonych danych sprzedażowych.
  • Automatyzacja prostych zadań - pisanie prostych skryptów w Pythonie do automatyzacji pobierania danych z Google Search Console czy Google Analytics.
  • Analiza opinii klientów - wyciąganie wniosków z tysięcy opinii klientów (np. z wizytówek Google lub Ceneo) i kategoryzowanie najczęściej zgłaszanych problemów technicznych.

Używanie AI w dziale marketingu powinno obejmować automatyzację procesów badawczych, a nie tylko wytwórczych.

Sprawdź również: Freepik to już nie tylko materiały graficzne. Poznaj multimedialny kombajn od Magnific AI

Błąd 5 - Praca na ogólnikach zamiast zasilania AI własnymi danymi

Częstym problemem zgłaszanym przez działy marketingu jest to, że ChatGPT zmyśla fakty. Kilka razy spotkałem się z sytuacją, w której ChatGPT podał klientowi nieistniejące parametry produktu. Powód był prosty - nie dostał specyfikacji technicznej i próbował uzupełnić luki samodzielnie. To są właśnie halucynacje narzędzi, które wynikają najczęściej z faktu, że ChatGPT próbuje odpowiedzieć na pytanie, nie mając dostępu do specyficznej, wewnętrznej wiedzy firmy. ChatGPT operuje na wiedzy ogólnej pobranej z internetu, która kończy się na określonej dacie aktualizacji.

Lepiej zrobić to poprzez dostarczenie własnych danych bezpośrednio w prompcie. Najlepiej sprawdza się traktowanie AI jak narzędzie, które pracuje na danych, które mu przekazujesz.

Przed i po: Dlaczego zasilanie danymi jest kluczowe

Brak bazy wiedzy (duże ryzyko zmyślania): Napisz maila do klientów, którzy porzucili koszyk. Zaproponuj im zniżkę.

ChatGPT - wynik bez bazy wiedzy

Zasilenie wewnętrznymi danymi (bezpieczeństwo i konkret): Napisz maila do klientów porzucających koszyk w naszym sklepie z narzędziami dla stolarzy. Wykorzystaj poniższe informacje z naszego regulaminu i cennika:

  1. Oferujemy zniżkę 5% ważną przez 48 godzin (kod: WRACAM5).
  2. Powyżej 500 zł dostawa kurierem DPD jest zawsze darmowa.
  3. Na zwrot towaru bez podania przyczyny klient ma aż 30 dni. Styl komunikacji (Tone of Voice): konkretny, techniczny, z szacunkiem dla czasu profesjonalistów. Na podstawie tych danych stwórz treść wiadomości.
ChatGPT - wynik z bazą wiedzy

W drugim przypadku ChatGPT nie musi niczego zgadywać. Korzysta z informacji, które dostał od Ciebie.

Błąd 6 - Brak ustrukturyzowanego procesu pracy z narzędziem

Korzystanie ze sztucznej inteligencji bywa w firmach chaotyczne. Pracownicy sięgają po nią w akcie desperacji, gdy gonią ich terminy, traktując platformę jak ratunkowe wyjście. Taki brak systematyczności uniemożliwia standaryzację jakości w dziale marketingu.

Zespoły, które skutecznie wdrożyły automatyzację content marketingu za pomocą AI, pracują na powtarzalnych procesach.

W praktyce ten proces rzadko wygląda idealnie. Czasami wracamy z etapu redakcji do briefu albo jeszcze raz prosimy AI o rozwinięcie konkretnego fragmentu. Mimo to zwykle przebiega według podobnego schematu:

  1. Strategia - analityk SEO wyznacza słowa kluczowe i temat.
  2. Briefing - użytkownik przygotowuje w ChatGPT szkielet artykułu, podając wytyczne marki i dane od eksperta (np. wywiad z inżynierem z firmy klienta).
  3. Tworzenie pierwszego szkicu - model tworzy kolejne sekcje artykułu (krok po kroku, nie cały tekst na raz).
  4. Sprawdzenie faktów - pracownik weryfikuje liczby, daty i procedury przygotowane przez AI.
  5. Dopracowanie tekstu - copywriter nadaje tekstowi ostateczny szlif, dodaje dynamiki, wplata anegdoty branżowe i emocje.
  6. Optymalizacja - wklejenie gotowego tekstu ponownie do AI z poleceniem sprawdzenia nasycenia konkretnymi frazami pod kątem SEO.
  7. Publikacja i sprawdzenie wyników - wypuszczenie treści i monitorowanie wyników w Google Analytics.

Brak takiego procesu sprawia, że praca z modelami jest nieefektywna, a rezultaty są dziełem przypadku.

Błąd 7 - Iluzja, że sztuczna inteligencja zastąpi dział marketingu

Początkowy entuzjazm zarządów często prowadzi do błędnego wniosku, że rozwój AI pozwoli na natychmiastowe redukcje w działach kreacji i strategii. Jest to kardynalny błąd w ocenie możliwości obecnej technologii.

Sztuczna inteligencja nie posiada krytycznego myślenia ani empatii niezbędnej do zrozumienia zniuansowanych potrzeb rynkowych. Nie zbuduje strategii wyjścia z kryzysu wizerunkowego, nie wyczuje nastrojów społecznych i nie zaprojektuje od zera innowacyjnego pozycjonowania marki.

ChatGPT i podobne narzędzia doskonale radzą sobie z codziennymi zadaniami. Skracają czas potrzebny na research, analizę tabel z danymi czy napisanie dziesięciu wariantów tekstów reklamowych do Google Ads. Odciążają specjalistów od zadań żmudnych i powtarzalnych, uwalniając ich czas na pracę koncepcyjną i strategiczną. Traktowanie AI jako decydenta kończy się powielaniem rynkowych schematów i utratą przewagi konkurencyjnej.

AI to wzmocnienie Twojego zespołu, a nie jego zamiennik

Firmy, które notują lepsze wyniki po wdrożeniu AI, zrozumiały jedno: takie narzędzia są dużym wsparciem, ale wymagają osoby, która wie, jak z nimi pracować. Skuteczne korzystanie z AI to przede wszystkim umiejętność połączenia danych z firmy z wiedzą i doświadczeniem człowieka. To, jak dziś wdrożysz AI do codziennej pracy, będzie miało realny wpływ na wyniki firmy w kolejnych miesiącach.

Czy poprawnie wykorzystujesz AI w swojej firmie?

Zanim zainicjujesz kolejny projekt z użyciem sztucznej inteligencji, odpowiedz twierdząco na poniższe pytania. Jeśli w którymś punkcie odpowiedź brzmi "nie", wiesz już, co warto poprawić w swoim procesie.

  • Czy Twoje prompty zawierają rolę, dokładny opis grupy docelowej i format oczekiwanej odpowiedzi, czy są tylko jednozdaniowymi komendami?
  • Czy każda treść wygenerowana przez model przed publikacją przechodzi obowiązkową korektę i rozbudowę przez człowieka?
  • Czy udostępniasz narzędziom AI wewnętrzne dane firmy (regulaminy, cenniki, specyfikacje techniczne produktów), aby zapobiec zmyślaniu informacji?
  • Czy wykorzystujesz analityczne zdolności AI do pracy z danymi, czy ograniczasz je tylko do pisania prostych form tekstowych?
  • Czy Twój zespół ma udokumentowany, krok po kroku, proces współpracy z AI przy tworzeniu różnego rodzaju materiałów marketingowych?

Źródła:

https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/creating-helpful-content

keyboard_arrow_up

Szukasz efektywnej agencji interaktywnej?

Na naszą efektywność składa się ponad 10-letnie doświadczenie, stale rozwijająca się kadra specjalistów i rzetelne oraz uczciwe podejście do Klienta. Wiemy jak osiągnąć założone cele w błękitnym i czerwonym oceanie marketingu online.

Agencja marketingowa RekinySukcesu.pl to ponad 350 zadowolonych Klientów, ponad 2 000 przeszkolonych osób, ponad 500 tys. zł obsługiwanego w roku budżetu w kampaniach PPC. Sumując wszystkie dane, użytkownicy spędzili już łącznie ponad 90 lat na wyprodukowanych przez nas stronach internetowych. A nam ciągle mało. Nie uznajemy kompromisów. Dlatego warto kliknąć jeden z przycisków poniżej i umówić się na wizytę we Wrocławiu lub na spotkanie online.

Zobacz inne:

close
keyboard_arrow_up