7 ukrytych funkcji Google Chrome, które realnie skracają czas pracy

Przez większość dnia patrzymy w jedno okno na monitorze - przeglądarkę internetową. Zazwyczaj szukamy sposobów na zwiększenie produktywności w nowych, zewnętrznych aplikacjach. Subskrybujemy kolejne menedżery zadań, instalujemy dziesiątki wtyczek i testujemy zewnętrzne narzędzia, ignorując jednocześnie aktualizacje programu, w którym spędzamy niemal cały nasz czas przed komputerem. W naszej codziennej pracy często zauważamy, że wielu użytkowników wykorzystuje zaledwie ułamek możliwości Google Chrome, traktując tę przeglądarkę wyłącznie jako prosty mechanizm do wyświetlania stron internetowych.

Tymczasem twórcy przeglądarek sukcesywnie dodają do nich funkcje, które do niedawna wymagały instalowania osobnego, często płatnego oprogramowania. Chrome oferuje dziś znacznie więcej niż wyświetlanie stron. Znajdziemy w nim narzędzia do pracy z PDF-ami, OCR czy funkcje wykorzystujące AI. Łatwo przeoczyć funkcje, które są już dostępne w samej przeglądarce.

Zamiast dodawać do swojego przepływu pracy kolejne skomplikowane systemy, warto sprawdzić, co nasza główna aplikacja potrafi natywnie. Kilka prostych funkcji pozwala ograniczyć liczbę kliknięć, łatwiej zapanować nad kartami i szybciej wykonywać codzienne zadania.

Poniżej szczegółowo opisujemy siedem mechanizmów wbudowanych w Chrome, które realnie odciążają nas w codziennych zadaniach, redukując czas potrzebny na obsługę dokumentów, wyszukiwanie informacji i pracę z tekstem.

Praca na dwóch kartach bez skakania po oknach

Praca na jednym monitorze bywa niewygodna. Szczególnie na laptopie 13 lub 14 cali. Ciągłe przełączanie kart szybko wybija z rytmu. Chrome rozwiązuje ten problem za pomocą wbudowanej funkcji widoku dzielonego.

Korzystanie z tej funkcji zajmuje dosłownie kilka sekund. Aby z niej skorzystać, wystarczy złapać wybraną kartę na górnym pasku i przeciągnąć ją powoli do prawej krawędzi okna przeglądarki. Po chwili interfejs podświetli obszar z informacją o możliwości uruchomienia widoku dzielonego. Po puszczeniu przycisku myszy, okno przeglądarki dzieli się na dwie niezależne sekcje robocze w ramach tej samej przestrzeni.

Otwieranie dwóch kart w Chrome

W naszej codziennej praktyce jest to funkcja niezastąpiona przy pracy z modelami językowymi. Możemy otworzyć interfejs ChatGPT po lewej stronie, a obszerny artykuł branżowy po prawej. Dzięki temu można wygodnie czytać źródło i jednocześnie pisać własny tekst. W każdej chwili możesz zmienić szerokość obu paneli, przesuwając środkową linię podziału w zależności od tego, która strona wymaga w danym momencie większej przestrzeni. Zakończenie pracy w tym trybie sprowadza się do jednego kliknięcia, które przywraca standardowy widok kart.

Widok dwóch kart w Chrome

Jako nasz czytelnik z pewnością szukasz sprawdzonych sposobów na optymalizację swojej pracy i budowanie przewagi w biznesie. Obejrzyj poniższe wideo od Automatyzuj Swój Marketing i poznaj w praktyce ukryte funkcje Google Chrome, które pozwolą Ci odzyskać cenne godziny każdego tygodnia!

Czytanie na głos, czyli jak zamienić artykuł w podcast

Codzienne przyswajanie dużych ilości tekstu mocno obciąża wzrok, zwłaszcza pod koniec dnia pracy. Zamiast czytać każdy branżowy artykuł, raport czy obszerny briefing, można wykorzystać Chrome do zamiany tych treści w format audio. Przeglądarka posiada wbudowany tryb czytania z zaawansowaną funkcją lektora.

Aby ją aktywować, należy zaznaczyć interesujący nas fragment tekstu (lub po prostu kliknąć w dowolnym miejscu na stronie zawierającej artykuł), wywołać menu prawym przyciskiem myszy i wybrać opcję "Otwórz w trybie czytania". Przeglądarka wygeneruje uproszczony widok boczny, pozbawiony reklam, pop-upów i rozpraszających elementów graficznych, skupiając się wyłącznie na czystym tekście. Na górze tego panelu znajdziemy przycisk odtwarzania.

Czytanie na głos w Chrome

Funkcja ta oferuje sporo opcji dostosowania do własnych preferencji. Użytkownik ma do dyspozycji regulację prędkości odtwarzania, co jest kluczowe dla osób przyzwyczajonych do słuchania podcastów na przyspieszeniu (np. 1.5x lub 2x). Można również wybierać spośród różnych głosów i akcentów.

Najczęściej korzystamy z tej funkcji na dwa sposoby. Po pierwsze, pozwala ono na konsumowanie materiałów badawczych w tle, podczas gdy fizycznie wykonujemy inne zadania, takie jak segregowanie plików graficznych czy odpowiadanie na proste maile. Po drugie, dobrze sprawdza się podczas korekty własnego tekstu. Wysłuchanie napisanego przez siebie tekstu czytanego przez syntezator to jeden z najskuteczniejszych sposobów na wyłapanie powtórzeń, błędów logicznych i nienaturalnie brzmiących zdań, które nasze oko, przyzwyczajone do własnego tekstu, po prostu ignoruje.

Czytanie na głos w Chrome - rezultat

Sprawdź również: Gemini Notebook vs ChatGPT. Czego użyć do analizy wielostronicowych dokumentów?

Podpisywanie PDF-ów bezpośrednio w przeglądarce

Obieg dokumentów to często wąskie gardło w wielu procesach. Otrzymujemy prostą umowę o zachowaniu poufności lub protokół zdawczo-odbiorczy. Tradycyjna, najdłuższa ścieżka zakłada wydrukowanie pliku, odręczne podpisanie, zeskanowanie i odesłanie. Nieco szybsza metoda to otwarcie dokumentu w dedykowanym, zewnętrznym oprogramowaniu do edycji plików PDF. Chrome pozwala wyeliminować obie te ścieżki.

Przeglądarka posiada natywne, wbudowane narzędzia do obsługi i prostej edycji plików w tym formacie. Kiedy przeciągniesz plik PDF pobrany z maila bezpośrednio do okna Chrome, na górnym pasku narzędziowym zobaczysz ikonę ołówka. Po jej kliknięciu uzyskujesz dostęp do narzędzia do rysowania odręcznego.

Podpisywanie dokumentów w Chrome

Możesz wybrać kolor podpisu i grubość linii. Korzystając z myszki lub gładzika, możemy złożyć podpis w wyznaczonym miejscu, postawić "ptaszki" w odpowiednich okienkach formularza, a także nanieść szybkie odręczne uwagi na marginesach tekstu. Po zakończeniu edycji wystarczy kliknąć przycisk pobierania i wybrać opcję zapisania pliku z naniesionymi zmianami. Zapisujesz plik i od razu możesz go wysłać. Cały proces zajmuje kilkanaście sekund i nie wymaga opuszczania okna przeglądarki ani posiadania płatnych licencji na zaawansowane pakiety biurowe.

Kopiowanie tekstu z obrazków i nieedytowalnych skanów

Jednym z częstszych problemów w pracy z dokumentami zewnętrznymi jest format, w jakim je otrzymujemy. Często zdarza się, że wytyczne, fragmenty umów lub specyfikacje trafiają do nas w postaci plików JPEG, zrzutów ekranu lub starych, płaskich skanów zapisanych jako PDF, z których nie da się w standardowy sposób zaznaczyć i skopiować tekstu. Ręczne przepisywanie takich treści to marnowanie czasu i ryzyko popełnienia literówek.

Chrome potrafi rozpoznać tekst na obrazach i pozwala go skopiować. Gdy otworzysz w przeglądarce plik graficzny zawierający tekst (np. przeciągając zrzut ekranu do nowej karty), Chrome potrafi w locie przeanalizować obraz i rozpoznać znajdujące się na nim znaki.

W wielu przypadkach wystarczy po prostu najechać kursorem na tekst widoczny na obrazku - kursor zmieni swój kształt ze wskaźnika na narzędzie zaznaczania tekstu. Możesz wtedy standardowo podświetlić interesujący Cię fragment, użyć skrótu Ctrl+C (lub Cmd+C) i wkleić go w dowolne miejsce, na przykład do edytora tekstu czy wiadomości na komunikatorze.

Kopiowanie tekstu ze zdjęć w Chrome

Dobrze rozpoznaje różne kroje pisma i działa nawet na zdjęciach o niższej jakości. Oszczędność czasu w skali miesiąca, szczególnie dla osób pracujących z dużą ilością materiałów referencyjnych i starych dokumentacji, jest ogromna. Zdejmuje to konieczność używania zewnętrznych konwerterów plików czy internetowych narzędzi OCR, które często wiążą się z obawami o prywatność przesyłanych danych.

Szybsze szukanie w zakładkach i historii

Pasek adresu w Chrome, znany również jako Omnibox, przestał służyć wyłącznie do wpisywania adresów URL stron internetowych. Dziś pasek adresu służy nie tylko do wpisywania adresów stron. Można z niego przeszukiwać zakładki, historię i otwarte karty. Jeśli mamy otwartych kilkadziesiąt kart, znalezienie tej jednej konkretnej staje się wyzwaniem. Przeglądanie całej historii przeglądania w osobnym oknie również wymaga niepotrzebnych kliknięć.

Rozwiązaniem są skróty wywoływane za pomocą znaku "@". Wystarczy kliknąć pasek adresu (lub użyć skrótu Ctrl+L / Cmd+L) i wpisać znak małpy. Przeglądarka natychmiast rozwinie menu z dostępnymi komendami systemowymi. Wpisując "@zakładki", ograniczamy wyszukiwanie tylko do zapisanych stron. Komenda "@historia" pozwala błyskawicznie przeszukać to, co przeglądaliśmy wczoraj, bez konieczności ładowania pełnego panelu historii. Z kolei "@karty" to ratunek dla osób pracujących na wielu otwartych oknach - wpisanie fragmentu tytułu strony po tej komendzie natychmiast zlokalizuje i przeniesie nas do odpowiedniej karty.

Komendy systemowe w Chrome

Jedną z nowszych funkcji jest integracja z Gemini. Użytkownicy mogą wpisać komendę "@Gemini", nacisnąć spację, a następnie bezpośrednio w pasku adresu wpisać swoje polecenie (prompt). Po wciśnięciu klawisza Enter, Chrome automatycznie otworzy nową kartę, załaduje interfejs modelu AI i przekaże mu wpisane przed chwilą zapytanie. To znaczne skrócenie drogi, które pozwala na szybki research lub wygenerowanie potrzebnego tekstu z poziomu dowolnej strony, na której aktualnie się znajdujemy.

Obiektyw Google na komputerze: do czego przydaje się wyszukiwanie obrazem

Google Lens przez długi czas kojarzył się głównie ze smartfonami, gdzie służył do skanowania kodów QR czy tłumaczenia tekstów z szyldów reklamowych za pomocą aparatu. Dzięki integracji z Chrome można wyszukiwać obrazy bez otwierania dodatkowych stron.

Funkcja ta jest zintegrowana w menu kontekstowym. Klikając prawym przyciskiem myszy na dowolne zdjęcie na stronie internetowej, możemy wybrać opcję "Szukaj za pomocą obiektywu Google". Chrome nie przenosi nas wtedy na nową stronę, lecz otwiera dedykowany panel boczny po prawej stronie ekranu.

Wyszukiwanie za pomocą obrazu w Chrome

W tym panelu widoczne jest zaznaczone zdjęcie, a system oferuje szczegółowe informacje na temat znajdujących się na nim obiektów. Możemy dowolnie kadrować obszar wyszukiwania, skupiając się na konkretnym detalu na fotografii. Korzystamy z tego np. wtedy, gdy chcemy sprawdzić, czy zdjęcie jest unikalne, czy pochodzi ze stocka. Obiektyw natychmiast wskaże nam inne strony używające tego samego obrazu, często kierując wprost do stocka. Narzędzie to świetnie sprawdza się również przy weryfikowaniu grafik wygenerowanych przez sztuczną inteligencję oraz przy identyfikacji konkretnych przedmiotów. To wizualna wyszukiwarka, która działa bez opuszczania kontekstu czytanego artykułu.

Bezpieczne przesyłanie haseł bez kopiowania ich do komunikatora

Praca w małych zespołach często wymaga współdzielenia dostępu do firmowych kont, narzędzi analitycznych, subskrypcji oprogramowania czy paneli w sklepach internetowych. Tradycyjna metoda, polegająca na kopiowaniu haseł z systemowego menedżera i wklejaniu ich na komunikatory takie jak Slack, Teams czy w treść maili, jest podstawowym błędem z punktu widzenia bezpieczeństwa danych. Hasła pozostają wtedy w logach komunikatorów i łatwo mogą wpaść w niepowołane ręce.

Zamiast wysyłać hasło w komunikatorze, możesz udostępnić je bezpośrednio z Menedżera haseł Google. Aby z niego skorzystać, należy wejść w ustawienia autouzupełniania haseł dla wybranej witryny. Obok zapisanych danych logowania znajduje się przycisk "Udostępnij".

Bezpieczne przesyłanie haseł w Chrome

Istnieje jednak ważny warunek techniczny: funkcja ta działa wyłącznie w obrębie skonfigurowanej wcześniej grupy rodzinnej (Google One). Oznacza to, że musisz wcześniej zdefiniować zaufanych użytkowników w ustawieniach swojego konta Google. Jeśli ten warunek jest spełniony, możesz jednym kliknięciem przekazać konkretne hasło innemu członkowi grupy. Hasło trafia bezpośrednio do Menedżera haseł drugiej osoby, bez wysyłania go przez komunikator. Z perspektywy bezpieczeństwa firmowego i prywatnego eliminuje to najsłabsze ogniwo, czyli tekstowy transfer poufnych danych otwartymi kanałami komunikacji. Osoba obdarowana dostępem może po prostu wejść na docelową stronę i zalogować się, wykorzystując mechanizm autouzupełniania.

Dlaczego warto zmienić swoje przyzwyczajenia?

Żadna z tych funkcji nie oszczędzi Ci godziny dziennie. Każda z nich pozwala jednak zaoszczędzić kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund. W skali pojedynczego dnia te zyski wydają się błahe. W skali tygodnia, a tym bardziej miesiąca, te małe usprawnienia sumują się w godziny.

Zastosowanie powyższych narzędzi nie wymaga instalacji żadnego dodatkowego oprogramowania ani uiszczania opłat subskrypcyjnych. Wszystkie te funkcje już znajdują się na Twoim komputerze. Jedyną barierą jest pamięć mięśniowa i przyzwyczajenie do starszych, często dłuższych i bardziej skomplikowanych procesów roboczych. Świadome wyrobienie sobie nowych nawyków i włączenie funkcji takich jak Split View czy skrótów "@" do codziennej rutyny to najprostszy sposób na uporządkowanie środowiska, w którym spędzamy większość zawodowego życia. Jeśli korzystasz z Chrome codziennie, warto poświęcić kilka minut na poznanie tych funkcji. Szybko wejdą w nawyk i realnie ułatwią codzienną pracę.

keyboard_arrow_up

Szukasz efektywnej agencji interaktywnej?

Na naszą efektywność składa się ponad 10-letnie doświadczenie, stale rozwijająca się kadra specjalistów i rzetelne oraz uczciwe podejście do Klienta. Wiemy jak osiągnąć założone cele w błękitnym i czerwonym oceanie marketingu online.

Agencja marketingowa RekinySukcesu.pl to ponad 350 zadowolonych Klientów, ponad 2 000 przeszkolonych osób, ponad 500 tys. zł obsługiwanego w roku budżetu w kampaniach PPC. Sumując wszystkie dane, użytkownicy spędzili już łącznie ponad 90 lat na wyprodukowanych przez nas stronach internetowych. A nam ciągle mało. Nie uznajemy kompromisów. Dlatego warto kliknąć jeden z przycisków poniżej i umówić się na wizytę we Wrocławiu lub na spotkanie online.

Zobacz inne:

close
keyboard_arrow_up